I Lectio:
Czytaj z wiarą i uważnie święty tekst, jak gdyby dyktował go dla ciebie Duch Święty.
I opowiedział im następującą przypowieść: „Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: «Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?» Lecz on mu odpowiedział: «Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć»”.
(Łk 13, 6-9)
II Meditatio:
Staraj się zrozumieć dogłębnie tekst. Pytaj siebie: „Co Bóg mówi do mnie?”
Drzewo owocowe jest po to, aby rodziło dorodne i smaczne owoce, cieszące swym smakiem tych, którzy będą je spożywali. Nie dziwimy się rozczarowaniu gospodarza, który liczył na takie owoce i przez trzy lata bezskutecznie ich poszukiwał na drzewie figowym. Ostatecznie uznał je za bezowocne, zbędne i chciał je usunąć, aby więcej przestrzeni zostawić dla drzew, które owocują, dają nadzieje na liczne, dorodne, smaczne owoce.
Moje życie jest niejako takim drzewem figowym, które Bóg posadził w Swej winnicy. On też liczy na owoce z tego drzewa, dorodne, liczne i smaczne. Czy z tego powodu przeżywa zawód i rozczarowanie, czy jest usatysfakcjonowany, zadowolony, szczęśliwy? Czy swoim bezowocnym postępowaniem nie prowokuję, aby mnie usunąć z winnicy Pańskiej? Czy nie usiłuję za wszelką cenę być drzewem ozdobnym po to, aby mnie podziwiano, zachwycano się moim pięknem, odwracając tym samym uwagę od Gospodarza?
Ogrodnik to człowiek, który ma bezpośredni, codzienny kontakt z ogrodem, z winnicą, z sadem. To człowiek, którego z każdym drzewem łączy jakaś szczególna i niepowtarzalna więź. Nie dziwimy się, że niejako stanął w obronie bezowocnego figowca, że uprosił dla niego u Gospodarza kolejną szansę. Gospodarz mu uwierzył i dał szansę.
Trzeba mi dziękować za wszystkich, którzy jeszcze we mnie nie zwątpili, choć mieli ku temu już wiele powodów, którzy ciągle walczą o mnie przed Bogiem, którzy wypraszają mi kolejne szanse, gorąco się za mnie modlą i w tej modlitwie nie ustają, którzy nieustannie we mnie inwestują. Oni liczą, że wreszcie doczekają się owoców na mym życiowym drzewie, co ucieszy też Gospodarza i zagrożenie wycięciem zostanie zażegnane. Ale muszę pamiętać, aby nie przeciągać struny, nie przekroczyć wyznaczonego limitu czasu. Czy pamiętam? Czy podjąłem w tej materii odpowiednie kroki? Czy nie czekam na lepsze czasy? Czy uważam, że jeszcze zdążę się poprawić, nawrócić?
Poproszę o dar owocnego przeżycia czasu Wielkiego Postu, o piękne i dorodne duchowe owoce tego czasu. O dar pokoju dla świata i ludzkich serc. O Boże umocnienie i wsparcie wszystkich dzieł Kościoła czasu wielkiego postu, szczególnie rekolekcjonistów i rekolektantów, spowiedników.
III Oratio:
Teraz ty mów do Boga. Otwórz przed Bogiem serce, aby mówić Mu o przeżyciach, które rodzi w tobie słowo. Módl się prosto i spontanicznie – owocami wcześniejszej „lectio” i „meditatio”. Pozwól Bogu zstąpić do serca i mów do Niego we własnym sercu. Wsłuchaj się w poruszenia własnego serca. Wyrażaj je szczerze przed Bogiem: uwielbiaj, dziękuj i proś. Może ci w tym pomóc modlitwa psalmu:
Dzieł Pana są sprawiedliwe,
wszystkich uciśnionych ma swojej opiece.
Drogi swoje objawił Mojżeszowi,
swoje dzieła synom Izraela…
(Ps 103, 6-7)
IV Contemplatio:
Trwaj przed Bogiem całym sobą. Módl się obecnością. Trwaj przy Bogu. Kontemplacja to czas bezsłownego westchnienia Ducha, ukojenia w Bogu. Rozmowa serca z sercem. Jest to godzina nawiedzenia Słowa. Powtarzaj w różnych porach dnia: